Wiersze

Archiwum

***

***

patrząc na żłobek podwójnie się wzruszam,
dzień narodzin
dniem wielkiej radości, też był

ośmielam się zadać pytanie
dlaczego Twoje dziecię zdrowe
bez tlenu, kroplówek, odsysaczy

ciężko nadzieją żyć
i bezustannie prosić o to samo

by mógł sam jeść, usiąść, na nóżki stanąć,
by nie płakał z bólu

ile w kalendarzu przeżytych dni jeszcze oznaczyć,
gdzie miłość w bezsilności jedyną tarczą

***

rączka

*zdj. z int.

0 Komentarze

Odpowiedz

7 + eighteen =