Wiersze

Archiwum

w sobotę nie spałeś Panie

obudziłeś się dla mnie na chwilę;                                                                                    *

zdj. z int.
zdj. z int.

podziękowałam

była Piwnica pod Baranami

z lampką czerwonego wina

gdzie karmin topiłam;

pragnąc

by osiadł gdzie indziej

była biała dorożka

i zamek podzamcze Sukiennice

i dukt pulsujący pod kopytami podków

w rytmie bijącego serca

 

i Chopin z jesiennym deszczem

bym mogła być bliżej

choć bliżej nie można było być

już nie będę utykać – mam obydwa pantofelki

 

 

 

0 Komentarze

Odpowiedz

8 + eleven =