Proza

Archiwum

Niedopasowany wizerunek

.

Niedopasowany wizerunek

.

Miał to być wyjątkowy Sylwester. Maria kupiła piękną, drogą kreację. Mirek nie zdążył do fryzjera.
.
– Ja z tobą z takimi włosami nie pójdę! – Krzyknęła.
Jestem rozczarowana. Masz być zadbany!
Garnitur elegancki, a włosy jak student po imprezach!
.
Mirek zawołał – Patrycja! – Podchodzi.
-Ty masz maszynkę do cięcia włosów, weź i mnie ostrzyż, bo mama nie chce ze mną pójść na Sylwestra.
.

Dziewczyna bierze się za cięcie. Ojciec pochyla głowę i pierwszy ruch od karku wzwyż. A tu ciach. Słychać dziwny dźwięk…
Ręka omsknęła się i tatusiowi zrobiła łysy ślaczek do czubka głowy, pośród dorodnej pozostałej części czupryny.
Jak mnichowi z filmów…
Wpadli na pomysł, że teraz to musi być cały łysy, bo i jak…
Mirek z łysą głową podchodzi do Marii. Ta zamarła, bo na dodatek miał jeszcze blizny na głowie po usunięciu mięśniaków.
.
– Ja z kryminalistą nie pójdę! – Wrzasnęła – Jeszcze zrób sobie tatuaż!

zdj.z int.

0 Komentarze

Odpowiedz

11 + twelve =