Wiersze

Archiwum

kunszt tkactwa

brzask dnia

znów krosno kolejny supełek

związało

igła z dokładnością zegarmistrza

strzeże precyzyjności splotów

wątku

włókna bawełny układają się w tęsknotę

dojrzalsze jedwabne żarem miłości

pieszczą

najmniej podatne są te pochodzenia

zwierzęcego, wielbłądzie garby burzą harmonię

obrazu

ten bez ustanku tkany wzór tylko mnie przeznaczony

ma warunek – ujrzenie świtu

 

zdj. z int.
zdj. z int.

 

0 Komentarze

Odpowiedz

one × five =