Wiersze

Archiwum

lubię błękit

kiedy już stanę na najwyższym stopniu

czy każesz mi zejść z piedestału

odczekać na niższym podeście

zdezynfekować co koliduje z błękitem

 

może miejscówkę mam jeszcze niżej

gdzie żar z oparami i czerwień twarzowa

bo wciąż jeszcze żyję i nie znam swych sił

 

słabość ludzka do wszystkiego gotowa

nakazy Twoje niby proste lecz życie ciężkie

w jego kieracie łatwo zdeptać dekalog

w windzie wygodniej nie odczuwa się zmęczenia

 

Panie; … w Twojej gdzie pozwolisz wysiąść

 

zdj. z int.
zdj. z int.

0 Komentarze

Odpowiedz

nineteen + twenty =