Wiersze

Archiwum

Moje SPA

 

52274821_264885871073478_766798219505041408_n

Moje SPA

 

 

Uwielbiam spacery po grzbietach błędów.

Z owalnych zjeżdżam jak górki. Bo po…

Powiek już nie przykurczam. Przeciwnie.

Na oścież rozwarte. Wiatr nie policzkuje. Muska.

 

Kanciaste robią regularny peeling. Oszczędzam czas

i pieniądze. Nie młodnieję. Przystaje na wskazówkach zegara.

Każdy krok rozgryzam na nowo, trawię, przeżuwam.

Każde słowo rozkładam na sylaby, głoski, samogłoski.

 

Z nutami jestem na bakier, tam pamięć zwiodła. Stąd

rozkosz, kiedy to w nich rozpływam się z nokturnami Fryderyka.

 

Nie zmienia mnie moje SPA. Tam zmieniam tylko ręczniki.

Już nie są szorstkie. Zmiękczam je nowym spojrzeniem.

 

 

 

*

 

4 Komentarze

  1. …….jak zawsze ….piekny wiersz…..pokazuje Twoja osobowosc, delikatny ,wrazliwy ,kobiecy, ……dziekuje ze jestes Lenko….