Wiersze

Archiwum

Pierrot

 

 

  

Pierrot   

 

marzył przytulając się do firanki

już widział alejkę liśćmi usłaną

splecione dłonie i siebie                           

 

już czuł blask ciepło słońca

przyjemny wiatr na swej bluzie

i zapach złotej jesieni

 

lecz kiedy wyszedł by ziścić

deszcz lunął z błękitu nieba

spłynęła z kroplami łza czarna

 

rozszlochał się deszcz nad nieszczęsnym

wiele w tym parku widział

szczęśliwych radosnych samotnych

tak gorzkiej łzy nigdy

 

pożegnał kroplami Perrota

łzę podał na klamkę by wyschła

zrozumiał   

zdj. z int.

 

0 Komentarze

Odpowiedz

three × 5 =