Wiersze

Archiwum

Szlachetny maras …z cyklu moje miasto Katowice

 

&

 

Szlachetny maras

 

Waszym twarzom osmolonym pyłem
węglowym, spracowanym dłoniom,
łaźnia przywraca barwy.
Uśmiech pieczętuje święta Barbara
po szychcie na nieśmiertelniku w markowni.
Wyrzykali kolejny dzień!

Waszym obolałym kręgosłupom,
balsamem dzieci, kobiety, matki, ojcowie.
Wyrzykali kolejny wspólny dzień!

Bydom wieczerzać i śniadać i rzykać o zaś.       

                                           

mining_6.width-800

——————–

*Maras – brud
Wyrzykać – wymodlić
Bydom – będą
wieczerzać – jeść kolację
śniadać – jeść śniadanie
Nieśmiertelnik w markowni – identyfikator zjeżdżającego górnika pod ziemię

0 Komentarze