Wiersze

Archiwum

utkane tęsknoty

potrzeba ciebie stawiała w gotowości walki

nieobecności malowała nieskończonością

przepaściami tęsknot sekund z parsekami

błękitem lnu znaczyłam korytarze labiryntu

 

utkana przędza cechowana bielą nasłonecznienia

grzebieniem miłości w mędnicy wzbogacana

czyniła nabrzmiałym motek, z wrzeciona

wciąż nieustającego tam blichę nawadniają łzy

 

potrzeba ciebie stawiała w gotowości walki

a błękit lnu równy błękitowi chmur z labiryntu

zauważalnemu, bo warsztat miał być pionowy

*

zdj. z int.
zdj. z int.

 

1 Komentarze

Odpowiedz

1 × three =